case studies

Grey House Productions X Melissa Yeager: Odświeżenie marki poprzez opowieści dotykowe

8 [i18n] ui_min_read

Grey House Productions X Melissa Yeager: Odświeżenie marki poprzez opowieść dotykową

“Markowa bibułka to świetny dodatek do opakowań z logo, a biorąc pod uwagę hojność Hanny i jej częste obdarowywanie prezentami, posiadanie własnej bibułki do ozdabiania paczek i przesyłek było naturalnym wyborem.” – Melissa Yeager, projektantka marki.

Źródło: https://tendlyn.com/imprint/grey-house-productions-x-melissa-yeager-a-brand-refresh-through-tactile-storytelling-branded-tissue-paper-is-such-a-fun-addition-to-branded/ Autor: tendlyn Opublikowano: 2020-01-08T02:58:00.000Z Czas czytania: 10 minut

P: Opowiedz nam trochę o sobie oraz o tym, jak i dlaczego założyłaś Grey House Productions. Jaka jest Twoja wizja i dlaczego jest to dla Ciebie ważne?
O: Swoją pierwszą firmę założyłam, gdy miałam 12 lat, więc chęć otwarcia własnej firmy produkcyjnej była dla mnie naturalnym krokiem. Wiedziałam jednak instynktownie, że nie chcę, by nazywała się „Hannah Soto Productions”. Chciałam, żeby chodziło o coś więcej niż tylko o mnie, i żeby zostawić miejsce na rozwój poza jednoosobową działalnością. Zastanawiając się nad tym, co jest dla mnie ważne i dlaczego czułam potrzebę założenia firmy produkcyjnej, która „robi rzeczy inaczej”, podczas jednej z wielu sesji dziennikarskich przyszło mi do głowy hasło: „Połączenie logistyki i gościnności”. Wracałam do niego wielokrotnie, a zadając sobie pytanie dlaczego, uświadomiłam sobie, że te idee – służby i etyki pracy – są dla mnie ważne nie tylko w produkcji, ale i w życiu. Dorastałam na farmie, gdzie nauczyłam się ciężko pracować (i dobrze się przy tym bawić). Ta farma przekształciła się w obóz letni, a tam zobaczyłam i nauczyłam się, jak ważne jest służenie z gościnnym sercem. Zdałam sobie sprawę, że te cechy są mi wrodzone i były we mnie pielęgnowane na długo przed narodzinami mojej firmy produkcyjnej.
Tak naprawdę to w starym, szarym domu na farmie zaczęłam stawać się producentką, którą jestem dzisiaj. To tam wszystko się zaczęło, a wszystko, czego nauczyłam się w tych formacyjnych latach na farmie i obozie, doprowadziło mnie do miejsca, w którym mogłam założyć ten biznes.
Jeśli chodzi o wizję Grey House, lubię myśleć o nas jako o czymś znacznie więcej niż tylko firmie produkcyjnej. Nasz cel wykracza daleko poza ukończenie projektu na czas i w budżecie. Wierzymy, że nasza praca to okazja do inwestowania w innych. A robiąc to, podnosimy poprzeczkę w branży – i dzięki temu tworzymy lepsze projekty. Aby to osiągnąć, kierujemy się czterema podstawowymi wartościami: pierwotną ideą łączenia logistyki i gościnności, dążeniem do łączenia dobrych ludzi, wzmacnianiem innych w ich pracy oraz zawsze byciem o trzy kroki do przodu.

P: Jakie było Twoje największe wyzwanie jako domu produkcyjnego? Jak sobie z nim poradziłaś?
O: Trudno było zaczynać młodo, bez formalnej (tj. korporacyjnej) ścieżki kariery czy kogoś, kto dałby mi awans, więc budowanie zaufania było trudne. W tamtych czasach, patrząc na mnie w porównaniu z uznanymi producentami, ludzie otwarcie mówili mi, że mi się nie uda. Mówili rzeczy w stylu: „Kim ty w ogóle jesteś?”. A bez niczyjego zaufania nie miałam klientów.
Musiałam więc budować zaufanie w kreatywny sposób. Stałam się sprytna. Zapracowałam na nie. I tak naprawdę to sprawiło, że poczułam się swobodnie w łamaniu schematów, udowadniając, że mogę zbudować odnoszącą sukcesy firmę produkcyjną w wieku 24 lat. Więc jeśli chodzi o łamanie innych schematów (jak przewodzenie w branży w przejściu na płacenie ekipie przez listę płac zamiast jako 1099; nie tylko recykling i eliminacja plastikowych butelek, ale także kompostowanie na planie itp.), czuję się w tym bardzo komfortowo!

P: Co zrównoważony rozwój oznacza dla Twojej marki? W jaki sposób pokazujesz to swoim klientom?
O: Bardzo dużo! I wciąż się to rozwija. W 2018 roku postanowiliśmy zacząć świadomie podchodzić do zrównoważonego rozwoju na naszych planach. Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiliśmy, było zastąpienie plastikowych butelek z wodą dystrybutorem. Od tego czasu zachęcamy ludzi, aby przynosili własne butelki wielokrotnego użytku, choć mamy pod ręką butelki ze stali nierdzewnej na wypadek, gdyby ktoś zapomniał. Kiedyś zbieraliśmy tyle na wpół pustych butelek i wyrzucaliśmy je. Dążymy do zero waste, więc chętnie dajemy przykład!

P: Jak zdecydowałaś, że Twoja marka potrzebuje niestandardowych opakowań?
O: Kiedy zaczynałam, po prostu potrzebowałam „marki” – kropka. Nie było to szczególnie przemyślane ani rozbudowane. Służyła mi dobrze i jestem wdzięczna projektantce, która ją stworzyła – ale gdy rozwijałam firmę, potrzebowałam marki, która przyciągnie typ klientów, jakich chciałam pozyskać, i która będzie lepiej reprezentować Grey House Productions.
Inwestycja w niestandardowe opakowania była sposobem na pójście z nową marką dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Chciałam mieć wszechstronne zasoby, które można wykorzystać na wiele sposobów – ikony na bibułce, na odwrocie kart, naklejki itp. Razem tworzą spójność dla czegoś niematerialnego: lepszego zrozumienia i prezentacji Grey House Productions jako firmy. I absolutnie służy to jako specjalna niespodzianka i radość w torbach z prezentami dla naszych gości, gdy docierają do hoteli!

P: Dlaczego wybrałaś Melissę Yeager do zarządzania projektem niestandardowej bibułki i rebrandingu?
O: Bo jest magiczna? Ha! Ale tak serio, była bardzo dokładna i nie tylko uwielbiałam jej pracę, ale też jej proces. Wydobywała ze mnie inspirację i dbała o „dlaczego” tak samo jak o „co”. Współpraca z Melissą nad naszą marką była jak praca z mądrzejszą i świeższą wersją mojego serca. Wzięła wszystkie moje chaotyczne myśli i dygresje i nie tylko pomogła mi tak wyraźnie zdefiniować głos marki, ale raz za razem tworzy te pięknie magiczne wyrazy marki w materiałach, które dla nas tworzy. Przeniosła markę w miejsce, o którego istnieniu nawet nie wiedziałam. A teraz co tydzień słyszę komentarze na temat mojej nowej marki (nawet 6 miesięcy po premierze).

P: Dlaczego wybrałaś tendlyn? W jaki sposób opakowania tendlyn pomogły Twojej marce się rozwijać?
O: Wiedziałam, że chcę niestandardowej bibułki do prezentów, ale spodobało mi się, że jest zrównoważona. Dlatego wybrałam tendlyn. Chcę, aby nasi partnerzy (na planie i poza nim) dzielili z nami nasze serce do gościnności i zrównoważonego rozwoju. tendlyn spełniło i przekroczyło oba te oczekiwania!

Melissa Yeager

P: Jako projektantka, co dla Ciebie oznacza wizualne opowiadanie historii?
O: Często, gdy ludzie myślą o projektantach, zakładają, że naszą pracą jest tylko upiększanie rzeczy. Choć w pewnym sensie to prawda, dla mnie jako projektantki marki najważniejsza jest strategia i myśl stojąca za projektami. To właśnie oznacza dla mnie wizualne opowiadanie historii – fakt, że projekty są osadzone w znaczeniu, które sprawia, że wyglądają tak, a nie inaczej. Nawet najdrobniejsze szczegóły mogą mieć znaczenie, a te detale robią ogromną różnicę. Każdy aspekt marki to okazja do opowiedzenia historii, dlatego skupiam się na tworzeniu marek od podstaw, które są zarówno strategiczne, jak i oszałamiające.

P: Jaki jest Twój proces twórczy przy projektowaniu dla klientów? Jaki jest Twój punkt wyjścia?
O: Podchodzę holistycznie do projektowania tożsamości, tworząc marki moich klientów od podstaw. Moim punktem wyjścia dla klientów jest mój pakiet Signature Brand Identity. Gdy już wiem, że klient i ja pasujemy do siebie, przeprowadzam go przez dogłębną fazę odkrywania, podczas której dowiaduję się wszystkiego o jego marce, wizji, wymarzonych klientach i wielkich celach. Następnie destyluję te wszystkie informacje w zwięzłą strategię marki, która będzie kierować resztą naszej wspólnej pracy.
Następnie przechodzimy do fazy projektowania tożsamości, gdzie przekładam strategię marki na spójną, wszechstronną i ponadczasową tożsamość. Obejmuje to główne logo, logo drugorzędne i znak marki, wraz z innymi towarzyszącymi znakami oraz niestandardowym motywem projektowym lub bezszwowym wzorem. Wspólnie z klientami dopracowujemy projekty marki, aby upewnić się, że idealnie pasują, a po zatwierdzeniu tworzę trzy (lub więcej) materiały dodatkowe według wyboru klienta, takie jak zestaw niestandardowych ikon, wizytówki, elementy papeterii czy szablony do mediów społecznościowych.
Grey House Productions to wspaniały przykład marki z niestandardowym zestawem ikon, który rozszerzyliśmy nawet do łącznie ośmiu w wersjach jedno- i pełnokolorowych. Następnie przekształciłam zestaw ikon w bezszwowy wzór, który jest jedną z moich ulubionych części marki GHP.

P: Jak nawiązałaś kontakt z Grey House Productions? Co wyróżniało ich markę?
O: Hannah z Grey House Productions rozmawiała z agencją internetową, z którą współpracowałam wcześniej i spodobała im się marka, którą stworzyłam dla tamtego projektu, więc polecili mnie jej. Ceny to dla projektantów dość tabu, a ja stosuję unikalne podejście, będąc całkowicie przejrzystą i udostępniając cennik bezpośrednio na mojej stronie internetowej. Jako jednoosobowa firma brandingowa oszczędza mi to czas i eliminuje osoby, które nie są poważnie gotowe zainwestować w swoją markę.
Od razu złapałyśmy dobry kontakt, poznając się nawzajem i dzieląc pomysłami, a przy okazji pasjonując się konwencjami nazewnictwa plików i technikami zarządzania projektami. Hannah to rzadki klejnot wśród klientów – naprawdę docenia myśl stojącą za projektami, umiejętności techniczne potrzebne do ich stworzenia oraz proces, który sprawia, że wszystko działa i jest dostarczane na każdym etapie. Jestem bardzo wdzięczna, że mam Grey House Productions jako klienta i czuję się błogosławiona, że mogę nadal współpracować z Hannah i tworzyć nowe projekty dla tej marki.

P: Co było inspiracją dla projektu bibułki Grey House Productions?
O: Jako strateg marki i projektantka tożsamości bardzo ważne jest dla mnie tworzenie unikalnych elementów marki i szablonów, które są bardzo wszechstronne dla moich klientów i mogą być używane wielokrotnie w różnych kontekstach. Niestandardowe ikony to jeden z moich ulubionych sposobów na realizację tego celu, ponieważ dodają marce wiele głębi i zainteresowania, a moi klienci czerpią z nich ogromne korzyści. Moim zdaniem są tak samo dobrą inwestycją jak samo logo i branding.
Niestandardowe ikony mogą reprezentować wartości marki, odnosić się do usług lub ilustrować proces. Co więcej, często mogę połączyć zestaw ikon w niestandardowy bezszwowy wzór, jak ma to miejsce w przypadku marki Grey House Productions. Wykorzystaliśmy warianty wzoru GHP na wizytówkach, kartach z podziękowaniami, w ich niestandardowej książce Capabilities Book i nie tylko!
Markowa bibułka to świetny dodatek do opakowań z logo, a biorąc pod uwagę hojność Hanny i jej częste obdarowywanie prezentami, posiadanie własnej bibułki do ozdabiania paczek i przesyłek było naturalnym wyborem. Obie uwielbiałyśmy to, że bibułka tendlyn jest zrównoważona i wysokiej jakości, a reszta to już historia!

P: Jak oceniasz proces projektowania online? Czy korzystanie z narzędzia tendlyn było proste?
O: Ponieważ dostarczam moim klientom wersje ich wzorów marki w wysokiej rozdzielczości, Hannah mogła sama zamówić bibułkę i z tego, co widziałam, efekt jest niesamowity! Uwielbiam to, że tendlyn ma kreatywną społeczność i pomaga markom znaleźć odpowiednich projektantów. Nie mogę się doczekać, aby korzystać z ich narzędzi dla moich przyszłych klientów i potrzeb brandingowych!

Poproś o wycenę ← Powrót do University