case studies
Kierowanie ekspresyjną mocą ilustracji w budowaniu kreatywnej kariery z Jess Moorhouse
Kanałowanie ekspresyjnej mocy ilustracji w budowaniu kreatywnej kariery z Jess Moorhouse
Brytyjska ilustratorka Jess Moorhouse opowiada o swoim dopracowanym podejściu do zdobywania świetnych projektów ilustracyjnych i spogląda wstecz na swoją podróż, dzieląc się cennymi radami, co robić, a czego unikać!
Źródło: https://tendlyn.com/imprint/channelling-the-expressive-power-of-illustration-to-forge-a-creative-career-with-jess-moorhouse/ Opublikowano: 2021-05-07T15:43:18.000Z Czas czytania: 9 minut

Creative Buzz to seria, w której kreatywni ludzie z różnych branż dzielą się tym, jak zbudowali karierę w swojej dziedzinie i jak zarabiają na tym, co kochają robić. Opowiadają o budowaniu biznesu wokół swoich twórczych pasji, o tym, jak zostali „zauważeni” i otrzymywali zlecenia, oraz dzielą się radami dla innych kreatywnych osób zaczynających swoją przygodę.
Witaj, Kreatywna Społeczności!
Jestem Jess Moorhouse, ilustratorka i projektantka wzorów powierzchniowych z West Yorkshire w Anglii. Zawsze lubiłam mniej poważne projekty, więc specjalizuję się w ilustracjach do książek dla dzieci i wzorach powierzchniowych. Jako pierwsza przyznaję, że mam humor pięciolatka – myślę, że dlatego moja praca tak bardzo przemawia do dzieci.

Sukienka z ilustracjami Jess Moorhouse, marki LESIKIDS
Wkładam swoją energię i osobowość w ilustracje, nie czyniąc ich przy tym niszowymi. Efektem jest styl, który jest mną i pozwala mi się wyróżniać, a jednocześnie jest całkiem zabawny i komercyjny – co czyni go wszechstronnym i łatwym do zastosowania w różnych dziedzinach. Na szczęście lubię wyzwania związane z pracą w nowych sektorach produktowych, więc w każdej chwili możesz zastać mnie żonglującą najbardziej przypadkową mieszanką projektów.
Do dziś za swój największy sukces uważam wydanie pierwszych dwóch książek, które ilustrowałam (Have You Met My Pet Unicorn i Have you Met My Pet Dragon). Zobaczenie swojego nazwiska na okładce książki, wystawionej w witrynach i na półkach, było momentem, w którym musiałam się uszczypnąć. Po raz pierwszy poczułam się jak prawdziwa ilustratorka – tak bardzo, że uwieczniłam tę chwilę, robiąc sobie tatuaż z zaostrzonego ołówka!

Książka MAKE BELIEVE IDEAS, ilustrowana przez Jess Moorhouse
Ilustracja jako forma ekspresji
Dysleksja może utrudniać komunikację za pomocą słów. Jako dziecko sięgałam po sztukę jako formę ekspresji i miałam ogromne szczęście, że otaczała mnie rodzina, która dostrzegła tę naturalną więź i aktywnie pomagała mi rozwijać mój talent, udostępniając mi materiały, kolory i narzędzia. Kreatywny świat był dla mnie tak oczywisty, że już w wieku 14 lat skupiłam się na pomyśle zrobienia z tego kariery. W obawie przed stawianiem wszystkiego na jedną kartę, w szkole średniej zajmowałam się jednocześnie fotografią, projektowaniem produktów i ilustracją. Wiedziałam, że czuję się najszczęśliwsza, gdy rysuję, ale martwiłam się o trudności związane z zostaniem profesjonalną ilustratorką, dlatego ostatecznie wybrałam bardziej pewny kierunek – grafikę.

Hybrydy zwierząt opracowane przez Jess Moorhouse w ramach projektu dyplomowego
Zgodnie z przewidywaniami, mój projekt dyplomowy składał się z ilustrowanego alfabetu hybrydowych postaci zwierząt. Jak możesz sobie wyobrazić, moje stoisko bardzo różniło się od stoisk innych absolwentów, ale byłam dumna, że prezentuję coś, co było zgodne z moją naturą. Często myślę o tym projekcie i o tym, jak bardzo zmienił się mój styl od tamtego czasu. Chciałabym kiedyś opracować tę samą koncepcję na nowo i wydać własną książkę dla dzieci!
Wkrótce po mojej pierwszej próbie znalezienia pracy, która nie była do końca udana, zostałam zrekrutowana przez wiodącą brytyjską firmę produkującą kartki okolicznościowe. Od tego momentu rozkwitłam. Pewność siebie, która przyszła z widokiem moich ilustracji używanych przez różne marki z głównych ulic, dała mi ogromny impuls i pozwoliła mi się rozwijać oraz ugruntować mój styl. Kilka lat temu uznałam, że jestem w dobrym miejscu, aby rzucić się na głęboką wodę jako freelancerka i od tego czasu z powodzeniem pracuję samodzielnie.

Kartka okolicznościowa Sainsbury’s, ilustrowana przez Jess Moorhouse
Wierzę, że ilustracja jest bardzo ważna. To potężne narzędzie, dzięki któremu marki mogą wyrażać siebie i to, co sobą reprezentują. Zrobiona dobrze, ilustracja sprawi, że marka wyróżni się na tle konkurencji i może stać się tym jednym czynnikiem, który decyduje o jej sukcesie lub porażce.
Poza potencjałem brandingowym i wszechstronnością, ilustracja może być używana do przekazywania niezwykle ważnych przesłań, zwłaszcza dotyczących drażliwych tematów, takich jak zdrowie psychiczne czy polityka. Aspekt wizualny pomaga rzucić światło na te kwestie, czyniąc je bardziej przystępnymi i zrozumiałymi. Może to być niezwykle potężne narzędzie, zwłaszcza w dobie mediów społecznościowych, gdzie przekonujący fragment treści ma potencjał, by stać się wiralem i dotrzeć do setek tysięcy, a nawet milionów ludzi.
Szybka sesja pytań i odpowiedzi 🔥
Co jest Twoim ulubionym…
… narzędziem projektowym?
Mój iPad! Wszędzie go ze sobą zabieram.
… źródłem inspiracji?
To brzmi dziwnie, ale obserwowanie ludzi! Inspiruje mnie obserwowanie różnych osobowości i dziwactw…
… kolorem (i dlaczego)?
Żółty – to taki jasny i przyjazny kolor!
… idolem w projektowaniu / osobą, do której aspirujesz?
W świecie sztuki – Salvador Dali. W życiu – moja Babcia!
… trikiem na produktywność?
Kiedy piszę listę rzeczy do zrobienia, umieszczam na górze coś szybkiego i łatwego. Odhaczenie tego motywuje mnie do dalszej pracy.
… radą na radzenie sobie z klientami?
Bądź aktywny w mediach społecznościowych i angażuj swoją publiczność (czyli potencjalnych klientów!).
… radą, którą otrzymałaś?
Warto zapytać. Najgorsze, co mogą powiedzieć, to „nie”!

Jess Moorhouse w pracy
Ilustracja jako zawód
Kiedy już przezwyciężyłam początkowy niepokój o to, czy dam sobie radę w dziedzinie ilustracji, moja uwaga skupiła się na doskonaleniu sztuki zdobywania odpowiednich projektów.
W tym procesie poszukiwania i selekcji dużą wagę przywiązuję do entuzjazmu klienta i chęci współpracy. Kiedy ilustrujesz dla kogoś innego, istotną częścią procesu jest wymiana pomysłów. Dlatego projekty, które odrzucam, to te, w których nie czuję prawdziwej pasji ani ekscytacji drugiej strony.
Dla mnie najbardziej udane współprace to te, w których klient ma wstępny pomysł lub kierunek, ale pozostawia ci przestrzeń na dodanie własnego akcentu. Idealnie, w trakcie procesu zarówno kreatywny, jak i klient pozostają otwarci na poglądy drugiej strony i potrafią komunikować się w sposób przejrzysty i konstruktywny. Na koniec projektu klient odchodzi z czymś, co pasuje do jego szerszej wizji, ale ma świeży, kreatywny sznyt.

Butelka Proworks z ilustracjami Jess Moorhouse
W realnym świecie zleceń nieuniknione jest spotkanie klientów, którzy są zbyt sztywni, jak i tych, którzy są zbyt liberalni. Większość czasu tuż po studiach spędziłam, czując się zbyt ograniczona briefami brandingowymi, które otrzymywałam. Stawałam się narzędziem technicznym, a nie kreatywną osobą w żadnym znaczącym sensie tego słowa. Ilustracja przyszła jako przypomnienie, że nie musi tak być. W przypadku ilustracji częściej zdarza się, że klienci chcą, abyś „zrobiła swoje”. Oczywiście, to może być równie trudne, ponieważ potrzebujesz punktu wyjścia. Gdy nie ma żadnego kierunku, to tak, jakby poproszono cię o stworzenie czegoś po omacku i przewidzenie, jak zostanie to odebrane. Może to być długi i zniechęcający proces.
Uważam, że posiadanie przyjaciół w tej samej dziedzinie, którzy chętnie pozwalają ci podpytać ich o różne rzeczy, bardzo pomaga. Ludzie, których kreatywną opinię cenisz i którym ufasz, są bezcenni. Czasami będziesz potrzebować drugiej pary oczu i chcieć usłyszeć, czy obrany przez ciebie kierunek działa, czy nie.
Kolejną relacją wartą pielęgnowania jest ta z twoją publicznością w mediach społecznościowych. Nie mam ogromnej liczby obserwujących, ale często zwracam się do nich po radę. Pytam moich obserwatorów, jakie projekty chcieliby widzieć częściej, jakich produktów moim zdaniem brakuje. To moja grupa docelowa, więc ich opinie mają znaczenie. Jest to szczególnie prawdziwe na tym etapie mojej kariery, kiedy staram się dalej budować własną markę.

Ilustracja Jess Moorhouse
Początki jako ilustrator – CO ROBIĆ, a CZEGO UNIKAĆ
Jak w przypadku większości kreatywnych karier, rozpoczynając pracę jako profesjonalny ilustrator, wiąże się to z dużym stopniem niepewności. Będąc w tej sytuacji, zastanawiałam się nad własnymi doświadczeniami i wyciągniętymi wnioskami, aby podzielić się kilkoma radami, co robić, a czego unikać – mam nadzieję, że do ciebie przemówią!
RÓB: Nawiązuj mnóstwo kontaktów
Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak ważne jest, aby być widocznym dla marek. Korzystaj z dosłownie każdego przedstawienia, jakie dostaniesz, wiedząc, że choć może nie zaowocuje to od razu zleceniem, ludzie zapamiętają cię później i polecą innym.
Agencje mogą być świetnym punktem wyjścia, jeśli nie masz wielu kontaktów. Jeśli jednak podpiszesz umowę z większymi nazwami, będziesz konkurować ze wszystkimi innymi ilustratorami, których reprezentują, więc pamiętaj, aby rozważyć zalety i wady.

Jess Moorhouse w pracy
NIE RÓB: Nie zapominaj określić, które projekty przemawiają do ciebie najgłośniej
Chociaż nawiązywanie kontaktów i zdobywanie zleceń jest priorytetem, nie wpadnij w pułapkę „robienia tego dla ekspozycji”, nawet dla większych firm. Może się to wydawać dobrym pomysłem na wzbogacenie portfolio, ale w rzeczywistości tylko dewaluujesz swoją własną pracę i czas.
Jeśli zaczniesz w studiu, tak jak ja, nieuchronnie będziesz wykonywać prace, które niekoniecznie są w twoim guście. Pomaga to rozwijać umiejętności, ale ważne jest, abyś czerpał przyjemność ze swojej pracy. Potraktuj to jako okazję do zaobserwowania, które projekty dają ci najwięcej satysfakcji i zobowiąż się do zdobywania ich więcej. U mnie działo się to stopniowo – zaczęłam pracować w studiu na pół etatu, jednocześnie próbując swoich sił we freelancingu i szukając klientów w dziedzinach, które wiedziałam, że lubię.
RÓB: Staraj się wyróżniać
To trudne, gdy zaczynasz, ale wypracuj styl, który jest zgodny z tobą i upewnij się, że nie budujesz go wyłącznie w oparciu o to, co jest modne w danym momencie. Zdasz sobie sprawę, że moda zmienia się zbyt szybko, abyś mógł za każdym razem się przerabiać. Jeśli jesteś dobrym ilustratorem, gdy znajdziesz swój styl, będziesz w stanie dostosować go do zmieniających się trendów. Jeśli celujesz w komercyjny typ ilustracji, upewnij się, że dodajesz do niego swój akcent, aby wyróżnić się spośród innych ilustratorów. Możesz być w 100% komercyjny i jednocześnie wyjątkowy.

„Is that Your Poo, Kangaroo?” wydawnictwa Make Believe Ideas, ilustrowane przez Jess Moorhouse
NIE RÓB: Nie próbuj przypaść do gustu wszystkim
Kiedy zaczynałam jako freelancerka, zaczęłam udostępniać bardzo niezgrabne portfolio każdemu kontaktowi, jaki miałam. Umieściłam w nim wiele różnych stylów, myśląc, że sprawi to, że będę wydawać się wszechstronna. To w ogóle nie zadziałało. Otrzymywałam mnóstwo odmów, jeśli w ogóle dostawałam odpowiedź. To było przygnębiające i sprawiło, że zaczęłam kwestionować, czy przejście na freelancing było dobrym pomysłem. Udało mi się dopracować portfolio, aby było bardziej spójne i bardziej osobiste, i udostępniłam tę czystszą prezentację mojej pracy w mediach społecznościowych. Wkrótce ludzie zaczęli się ze mną kontaktować w sprawie pracy. Cierpliwość jest kluczowa, ale równie ważne jest określenie, kim jesteś, i autentyczne oraz zdecydowane prezentowanie siebie.
RÓB: Eksperymentuj z różnymi mediami
To prawda dla każdej kreatywnej osoby na każdym etapie kariery. Wszyscy jesteśmy dziś bardzo przyzwyczajeni do pracy cyfrowej, co ma ogromne zalety. Mój iPad był przełomem – pomógł mi wyrwać się z rutyny i często zmieniać miejsce pracy, co naprawdę pomaga chronić zdrowie psychiczne.
To powiedziawszy, gdy tylko znajdę czas, bardzo lubię eksperymentować, łącząc media. Wyciągam farby, węgle i markery, aby tworzyć tekstury. Wnosi to do mojej pracy mnóstwo głębi i „szczęśliwych wypadków”, których po prostu nie da się osiągnąć na ekranie.

Logo Jess Moorhouse na drewnianej pieczątce tendlyn
Na koniec: Bądź swoim największym fanem
Jeśli naprawdę kochasz to, co robisz, przejdzie to do twojej pracy. Bądź więc dumny z tego, co osiągnąłeś, i rozgłaszaj to z dachów. Chowanie się w cieniu z nadzieją, że zostaniesz odkryty, nie zaprowadzi cię daleko. Jeśli zdecydowałeś się na tę przygodę, równie dobrze możesz zaangażować się w nią całym sercem i cieszyć się jazdą!
Dowiedz się więcej o Jess Moorhouse, odwiedzając jej stronę internetową i Instagram.
Jesteś profesjonalistą kreatywnym? Chciałbyś pojawić się w serii Creative Buzz i podzielić się swoją mądrością? Kliknij ten link, aby przesłać nam informacje!


