case studies
Wgląd w życie kreatywnego soloprzedsiębiorcy z lettererem i projektantką marki Evą Couto
Wgląd w życie kreatywnego soloprzedsiębiorcy z lettererką i projektantką marki Evą Couto
Eva Couto uwielbia liternictwo, branding i… pracę jako freelancerka! W tym odcinku Creative Buzz zaglądamy do wspaniałego życia zawodowego portugalskiej projektantki i otrzymujemy kilka świetnych wskazówek.
Źródło: https://tendlyn.com/imprint/insights-into-the-life-of-a-creative-solopreneur-with-letterer-eva-couto/ Opublikowano: 2021-04-12T16:00:07.000Z Czas czytania: 8 minut

Creative Buzz to seria, w której kreatywni ludzie z różnych branż dzielą się tym, jak zbudowali karierę w wybranej dziedzinie i zarabiają na tym, co kochają robić. Opowiadają o budowaniu biznesu wokół swoich twórczych pasji, o tym, jak zostali „dostrzeżeni” i otrzymali zlecenia, oraz dzielą się radami dla innych początkujących twórców.
Cześć, Kreatywna Społeczności!
Nazywam się Eva Couto i jestem projektantką marki oraz lettererką z Porto w Portugalii. Jako soloprzedsiębiorczyni stojąca za Eva Couto Design, moją misją jest pomaganie małym kreatywnym firmom w pokazaniu prawdziwej osobowości ich marki poprzez siłę wyrazistego liternictwa i koloru. Wierzę, że małe firmy są kręgosłupem kreatywnej gospodarki, więc oddanie mojej kreatywności na ich usługi, aby pomóc im spełnić marzenia, samo w sobie wydaje się marzeniem.
Liternictwo i typografia są centralne dla mojej praktyki brandingowej. Właściwie to moim pierwszym krokiem w konceptualizacji nowej marki jest ręczne szkicowanie jej liter. Rezultatem jest logo całkowicie unikalne dla tej firmy, którego nawet ja nie mogłabym dokładnie skopiować. Uwielbiam to, że ręcznie układając litery i wymyślając nowe kompozycje, można dodać znaczenie wykraczające poza samo słowo pisane. To właśnie czyni typografię tak potężną. Nie chodzi tylko o to, by tekst był czytelny czy atrakcyjny, to proces twórczego odkrywania, studium, dzięki któremu nadajemy tekstowi wizualne znaczenie.

Kiedy Eva spotkała Litery
Moja mama, będąc profesorką literatury, otaczała nas pięknymi książkami. Nigdy nie byłam zapaloną czytelniczką, ale rozwinęłam w sobie intensywną fascynację literami. Doskonale pamiętam dzień, w którym natknęłam się na średniowieczny alfabet, w którym litery były uformowane z drobnych ilustracji ludzkich ciał, wygiętych w niemożliwy sposób. Od tego momentu A czy B nie były już tylko literami, były przepięknymi kształtami, które można było manipulować, tworząc całe obrazy, a nawet światy. Później, na studiach, wybrałam kierunek Projektowanie Komunikacji. Skorzystałam z okazji, by wziąć udział w zajęciach z ręcznych metod druku i zachwycałam się sztuką drukarstwa i introligatorstwa.
Z czasem poznałam subtelną, ale ważną różnicę między typografią, letteringiem a kaligrafią. Mówiąc najprościej, typografia to powtarzalne ramy do układania tekstu do druku lub wersji cyfrowej i często wiąże się z fontami. Lettering polega na ręcznym rysowaniu liter, gdzie każda z nich działa jak własna ilustracja. Kaligrafia jest ściśle związana z sztuką pięknego pisania, nie ma w niej miejsca na błędy czy poprawki, tylko praktykę. Moją specjalnością są lettering i typografia, które pomagają mi zaprezentować unikalny styl w moich projektach brandingowych!
Szybka sesja pytań i odpowiedzi 🔥
Co jest Twoim ulubionym…
sposobem na rozpoczęcie dnia?
Gorąca filiżanka angielskiej herbaty śniadaniowej (im ciemniejsza, tym lepiej!).
narzędziem projektowym?
Remis między Procreate a Adobe Illustrator.
źródłem inspiracji?
Stare techniki drukarskie i książki Victionary.
kolorem (i dlaczego)?
Czerwony – może być zarówno elegancki, jak i pełen energii, jeśli jest odpowiednio użyty.
bohaterem designu / osobą, do której aspirujesz?
Mój profesor z college’u, Antero Ferreira.
życiowym trikiem na produktywność?
Automatyzuj, co się da, śledź czas poświęcony na każde zadanie i planuj tydzień z wyprzedzeniem.
wskazówką do zarządzania klientem?
Przypominaj klientowi o swoich granicach i ustalaj oczekiwania przez cały czas trwania projektu.
radą, którą otrzymałaś?
Nie porównuj swojego rozdziału 1 z czyimś rozdziałem 20.
tożsamością marki lub projektem innej firmy?
To się ciągle zmienia, ale obecnie mam obsesję na punkcie rebrandingu Burger King!

Eva Couto w pracy
Życie jako Soloprzedsiębiorca
Po ukończeniu studiów nie było łatwo zdobyć pierwszą płatną kreatywną pracę. Mówiono mi, że założenie własnej firmy jest prawie niemożliwe ze względu na wymagane umiejętności i logistykę, więc tradycyjna ścieżka wydawała się jedyną opcją. W końcu rozpoczęłam kreatywny staż w dziale marketingu luksusowego hotelu. Miałam opracowywać materiały brandingowe i edytować sesje zdjęciowe. Zamiast tego byłam niedopłacana do wykonywania zadań pomocniczych, w których moja kreatywność, umiejętności i opinia były nieistotne. Czułam się przygnębiona i nieco oszukana, ale odmówiłam bycia niewidzialną.
Po dwóch miesiącach, w Wigilię, rzuciłam pracę, ku przerażeniu moich rodziców i bez żadnego zabezpieczenia. Czułam się, jakbym nie miała pojęcia, co robię (spoiler: nikt nigdy nie ma na początku) i byłam niesamowicie niespokojna, że nigdy nie znajdę płacącego klienta. Byłam pochłonięta myślami o tym, ile powinnam żądać, bałam się prosić o zbyt wiele i że wartość dobrego brandingu może być łatwo niedoceniona. Większość moich obaw wynikała z moich własnych niepewności. Bałam się porażki, bałam się, że rzucenie pracy było głupotą i że wkrótce tego pożałuję i będę zmuszona zadowolić się kolejną pracą od 9 do 17.
Aby przyciągnąć klientów, wiedziałam, że muszę odpowiednio założyć firmę i potrzebowałam ram do prowadzenia dochodowego biznesu. Bardzo polegałam na wsparciu Joany Galvão, fantastycznej portugalskiej graficzki i przyjaciółki, zapisałam się na niezwykle kształcące kursy online, takie jak The Breakthrough Designer od One6Creative, i odkryłam moją ulubioną aplikację wszech czasów Notion, która pomogła mi śledzić rzeczy i rozwijać się. Do maja miałam pierwszego płacącego klienta – i to międzynarodowego. Potem kolejnego i kolejnego. Teraz jestem uzależniona od pracy 1:1 z klientami i ciągłego ulepszania mojego procesu. Właściwie, podczas gdy od kreatywnych skupionych na brandingu oczekuje się, że w końcu zatrudnią zespół i założą agencję, ja nie widzę siebie w tej roli. Mam nadzieję nadal pracować ze wspaniałymi klientami nad większymi projektami, ciesząc się tą równowagą między życiem a pracą i ćwicząc swój kreatywny mięsień!

To prawda, że wybierając freelancing, decydujesz się na prowadzenie własnego małego biznesu z jego zestawem obowiązków. Ale nie jest to tak trudne, jak ludzie to przedstawiają! Z jednej strony musisz umieć nosić różne kapelusze, z drugiej – nosisz tylko te kapelusze, które chcesz nosić. Dla mnie to jest bezcenne. Kiedy masz bardzo kreatywny umysł, bycie „wrzuconym w pudełko” nie tylko wydaje się duszące, ale może być szkodliwe dla twojego procesu twórczego. Kreatywność różni się od innych dziedzin tym, że jest z natury niespójna i często nieprzewidywalna. Możesz zainspirować się w środku nocy lub potrzebować 3-dniowej przerwy, aby się przestroić. Jako freelancer nie tylko wybierasz, jakie projekty podjąć, ale możesz podążać za tymi naturalnymi przypływami i odpływami, nie czując się z tego powodu winny. Osobiście, pełna kontrola nad moimi priorytetami jest tym, co mnie napędza, nawet gdy moja lista rzeczy do zrobienia jest długa na milę. Nie mogę przestać podkreślać wartości dyktowania własnego tempa!
To powiedziawszy, nauczyłam się kilku rzeczy, aby utrzymać ten styl pracy w przyjemności i uniknąć wypalenia. Częstą wadą rezygnacji z agencji lub struktury korporacyjnej jest to, że klienci mogą czuć się uprawnieni do kontaktu o każdej porze dnia, stawiania nierealnych żądań i zmuszania do niekończących się poprawek. Naprawdę polecam jasne i szybkie ustalenie swoich granic. Daj im znać, jakie są twoje godziny pracy i kiedy mogą spodziewać się odpowiedzi. Określ rezultaty i harmonogram projektu oraz upewnij się, że klient jest zgodny co do zakresu i liczby poprawek, które otrzyma. Moim zdaniem, ustalanie granic i oczekiwań jest kluczem do sukcesu i bycia szczęśliwym jako freelancer!

Najlepsze wskazówki Evy dla początkujących twórców i entuzjastów liternictwa
Bądź strategiczny w tym, co tworzysz
Częstym błędem w typografii jest robienie czegoś tylko dlatego, że ładnie wygląda! Jeśli chodzi o liternictwo, chcesz, aby twoja praca podkreślała tekst, a nie go przyćmiewała ani nie przeszkadzała w czytelności. Zawsze zadawaj sobie pytanie: Jaki jest cel tego, co tworzę? Jaki problem próbuję rozwiązać?
Zapoznaj się z odpowiednimi narzędziami
Najlepsze narzędzie dla ciebie to to, które daje ci najwięcej swobody w twojej kreatywności. Moje ulubione to Procreate i Illustrator. InDesign jest świetny do tworzenia dokumentów. Jeśli chciałbyś pracować z liternictwem i animacją, naprawdę polecam After Effects. Jeśli jesteś nowy w świecie liternictwa (bez wstydu, wszyscy musimy od czegoś zacząć!), sugeruję zanurzenie się w popularnych odlewniach fontów, aby uczyć się od trendów.
Odkrywaj swój styl
Znalezienie swojego charakterystycznego stylu wymaga procesu odkrywania, więc nie bój się eksperymentować na początku! Szalej z różnymi metodami, narzędziami, procesami… Nie bój się odchodzić od tego, co zawsze myślałeś, że lubisz. To jedyny sposób, aby być pewnym, co cię rozpala, a co naprawdę do ciebie nie przemawia.
Staraj się studiować starych mistrzów bardziej niż spędzać czas na Pintereście. Chociaż jestem przekonana, że żadna praca nie jest w 100% oryginalna czy unikalna, możesz dążyć do czerpania inspiracji z mniej zbadanych źródeł, aby tworzyć pomysły, które nie wydają się odtwórcze.
Pamiętaj o druku
Polecam proaktywną komunikację z drukarnią. Zrozum ich specyfikacje i praktyki. Krokiem, którego nigdy nie powinnaś pomijać, jest wektoryzacja plików z liternictwem. Dotyczy to nawet jeśli, tak jak ja, głównie zajmujesz się letteringiem i rysujesz swoje prace w Procreate lub innym programie rastrowym: zawsze wektoryzuj swoją pracę przed wysłaniem do druku! Zaufaj mi, to zaoszczędzi ci wielu bólów głowy później.

Projekt autorstwa Evy Couto, na bibułce i naklejce tendlyn
Buduj reputację
Chociaż żyjemy w świecie skupionym na mediach społecznościowych, odkryłam, że większość klientów kontaktuje się ze mną w wyniku poleceń z ust do ust. Aktywnie szukaj ludzi do nawiązywania kontaktów i networkingu, buduj zaufanie i prawdziwe relacje oraz dostarczaj wartościową pracę. Staraj się być postrzegany jako ekspert, a także jako wysoce niezawodny profesjonalista.
Podchodź do klientów z profesjonalną pewnością siebie
Nie bój się prezentować siebie z pewnością przed potencjalnym klientem, bez względu na to, jak duży jest. Między wami to ty jesteś prawdopodobnie ekspertem w danej sprawie. Myśl o projektach jako o współpracy. Klient nie jest twoim szefem, ale raczej kolegą po fachu, który potrzebuje pomocy w obszarze, który nie jest mu znany. Ostatecznie to ty masz moc decydowania, czy chcesz mu pomóc, czy nie, więc naprawdę nie ma powodu, by wątpić w siebie lub czuć się zastraszonym.
Nie bój się iść solo
Moje doświadczenie z freelancingiem jest niezwykle pozytywne, więc zawsze skłaniam się do zachęcania innych, aby spróbowali. Ogólnie rzecz biorąc, chyba że jesteś naprawdę pewien, jakich usług lub typów klientów szukasz, polecam rozpoczęcie jako freelancer zamiast dołączania do agencji. To dobry sposób na eksperymentowanie i znalezienie wspólnego gruntu między tym, co cię ekscytuje, a tym, co przynosi ci klientów.
Jeśli zdecydujesz się zrobić skok wiary i rzucić pracę bez planu B, wiedz, że będzie dobrze. Będziesz zaskoczony, jak brak planu awaryjnego może przygotować cię na twoje największe osiągnięcia!
Odkryj fantastyczny świat Eva Couto Design, odwiedzającjej stronę internetowąiprofil na Instagramie!
Jesteś kreatywnym profesjonalistą? Chciałbyś zostać zaprezentowany w serii Creative Buzz i podzielić się mądrością?
Kliknijten link, aby przesłać nam brief!


